Problem z paragonami z budowy to nie tylko to, że giną. Gdy paragon nie jest przypięty do właściwego zlecenia, trudno znać prawdziwy koszt materiału, komu zapłacono i co już jest w budżecie.
Trzy miejsca, w których paragon znika
- Paragon zostaje w kieszeni albo w aucie do końca miesiąca
- Zdjęcie zostaje w telefonie bez nazwy projektu
- Faktura przychodzi mailem, ale nigdy nie trafia na listę wydatków
Prosta poprawka to zapisać wydatek przy zakupie i zachować zdjęcie przy projekcie. Jeśli kwota albo VAT są niejasne, zatrzymajcie się i sprawdźcie, zanim dodacie to do budżetu.
Krótkie sprawdzenie na koniec dnia
Zanim wyjdziecie z budowy, przejrzyjcie dzisiejsze zakupy: materiał, narzędzie, dostawę albo podwykonawcę. Każda pozycja potrzebuje projektu, dostawcy, kwoty i zdjęcia paragonu, gdy jest.
Liczby zostają użyteczne: wiecie, co zapłacono, co jeszcze przyjdzie i gdzie budżet zaczyna się przekraczać.